Kwartalny przystanek + najciekawsze filmy i seriale
Wydanie 221 z 52
Witam w 221. wydaniu newslettera, który miał ich mieć tylko 52. Dziękuję wszystkim, którzy rozgościli się tu na stałe, oraz miło mi powitać nowe osoby, które dołączyły do grona Czytelników! Bardzo się cieszę, że pomimo niszowej tematyki, docieram do coraz szerszej grupy osób.
Od początku istnienia tego newslettera (to już ponad 4 lata!), na koniec każdego kwartału, robię przerwę w publikacji nowych artykułów. Dzięki temu mogę wyhamować tempo pisania, złapać dystans i lepiej zaplanować tematy na kolejne wydania. A Wy możecie na spokojnie wrócić do archiwalnych tekstów.
Nazywam to kwartalnym przystankiem i choć zawsze mnie korci, aby odejść od tej zasady, bo mam dużo tematów do napisania, to myślę, że jednak warto się jej trzymać.

W pierwszym kwartale 2026…
W minionych 3 miesiącach opublikowałem 13 wydań. Każde jest warte lektury, ale te 5 jest moim zdaniem szczególnie ważne:
Jak stworzyć newsletter lepszy od mojego oraz Substack: wszystko co potrzebujesz wiedzieć, aby czytać i tworzyć najlepsze treści w tych dwóch wydaniach opisuję wszystko co wiem na temat tworzenia treści w Internecie. Gdybym sam kilka lat temu mógł coś takiego przeczytać, to na pewno szybciej bym wystartował z własnym newsletterem.
Dlaczego zostałem optymistą - pesymiści to zazwyczaj osoby ograniczone intelektualnie, które nie potrafią myśleć szeroko ani kreatywnie. Znajdują problem na każde rozwiązanie i są bardzo dobre w powielaniu cudzych obaw - ale słabe w znajdowaniu na nie rozwiązań. Często niewiele wiedzą o świecie i nie znają historii ludzkości. Bycie pesymistą to najgorszy życiowy wybór, który zmusza do grania przeciwko sobie i ograniczania własnego potencjału. Współczuję pesymistom - ale staram się nie wchodzić z nimi w żadne interakcje. W tym wydaniu opisuję, dlaczego to takie ważne.
Negocjacja rzeczywistości, czyli jak zmienić świat - 99% informacji, które odbiera nasze ciało nie dociera do naszej świadomości. Każdy z nas żyje w dosłownie innej rzeczywistości, a jakość naszego dnia w dużej mierze zależy od jakości naszych myśli. Ten artykuł będzie wstępem do serii wydań na ten temat, bo ostatnio poświęcam mu dużo czasu.
Co myślę o rewolucji AI i jak się na nią przygotowuję - to dla mnie ważny tekst, bo jest moim drogowskazem na najbliższe kilka lat. Piszę w nim, gdzie zmieniłem ostatnio zdanie i co zamierzam robić w kolejnych krokach.

52Notatki Sezon 4 - postęp prac
Już tradycyjnie, jak co roku w marcu, wystartowałem z przedsprzedażą kolejnego sezonu 52Notatki. Treść książki jest już ukończona i czeka na skład po finalnej korekcie. Myślę, że zaraz po świętach będę miał już gotowy plik, który trafi do drukarni. Później to już kwestia dwóch tygodni, zanim książki będą gotowe, a ja będę mógł je Wam rozesłać.
Przypominam, że w międzyczasie stopniowo wypuszczam bonusy. Na start każdy dostaje ode mnie listę najlepszych książek, jakie przeczytałem w minionych latach, wraz z krótkim uzasadnieniem każdego tytułu. Natomiast kilka dni temu odbył się webinar, w którym opowiadałem o kilku scenariuszach, które ja bym dziś realizował, gdybym musiał podjąć ważną decyzję zawodową lub życiową (co w zasadzie ma miejsce).
Moim zdaniem mamy teraz wąskie okno, w którym z jednej strony otworzyło się wiele nowych możliwości, głównie za sprawą rozwoju AI oraz bardzo dobrych czasów, w jakich przyszło nam żyć. A z drugiej strony te drzwi nie będą długo otwarte, bo zmiany jakie zaczęły się w gospodarce, poprzestawiają wiele rzeczy na rynku pracy. Jeśli nie mieliście okazji wysłuchać tego webinaru w dniu premiery, to zachęcam, aby zobaczyć nagranie (link rozsyłam mailem zaraz po zakupie książki).
Pozostałe bonusy, jak i wszystkie szczegóły na temat Sezonu 4 znajdują się tutaj:
Najciekawsze filmy i seriale jakie ostatnio widziałem
Na koniec mam dla Was garść poleceń kilku ciekawych rzeczy, które ostatnio widziałem na małym i dużym ekranie:
Marty Supreme - film kinowy
Ależ mnie ten film zaskoczył! Poczułem się jak dziecko, które otwiera pudełko pełne zielonych lodów pistacjowych, ładuje je na łyżkę i gdy jest już za późno, to orientuje się, że to było wasabi :)
Poważnie - trailer jest zrobiony jak typowa ckliwa historia bohatera, w którego nikt nie wierzy, ale on wszystkich pokona i wygra. Nie tym razem. Początkowo pewność siebie głównego bohatera wydaje się godna pozazdroszczenia, ale z czasem staje się destrukcyjna dla wszystkich wokół i jego samego. Im dłużej oglądałem ten film, to tym bardziej chciałem, aby on przegrał, bo naprawdę mu się to należało. To rzadkie uczucie i w ogóle miałem wrażenie, że oglądam film nakręcony w latach 90., a nie współczesne miałkie kino.
W głębi manosfery - dokument Neflix
Przestańmy robić głupich ludzi sławnymi - to jest mój najważniejszy wniosek po obejrzeniu tego dokumentu. Opowiada on o kilku facetach, którzy zbierają ogromne zasięgi na głoszeniu idiotycznych poglądów, które urągają ludzkiej logice. Forsują tezy, że żyjemy w matrixie, że światem sterują tajne organizacje, że kobietom trzeba odebrać prawo głosu w wyborach i że monogamia jest dla cieniasów, bo “prawdziwy facet” to ma dziewczyn na pęczki. Generalnie wciskają swoim fanom każdą bzdurę, która przyjdzie im do głowy, byleby tylko ściągnąć do siebie ruch (i wszyscy chodzą w obcisłych ubraniach jak po młodszym rodzeństwie).
I niestety to działa - tworzenie przez nich absurdalnych kontrowersji daje im duże zasięgi. Monetyzują je na wiele różnych sposobów. Przykładowo jeden z nich ma grupę na Telegramie liczącą pół miliona osób (!), w której promuje konta na platformach inwestycyjnych i rzekomo pokazuje jak zarabiać. Jak łatwo się domyślić, jego kliencie są tam goleni do zera, a jedynym, który na tym zarabia, jest broker i on sam za pośrednictwo.
Myślę, że warto obejrzeć ten dokument, zwłaszcza jeśli ma się dzieci w wieku nastoletnim i starszym. Dzięki temu można lepiej poznać nowe zagrożenia, jakie panoszą się po Internecie.
Ołowiane dzieci - polski miniserial Netflix
Pamiętacie, jak po powrocie z Tajlandii pisałem, że zużyłem już 99% mojego szczęścia? Bo urodziłem się w Polsce, a nie w którymś z krajów trzeciego świata? Ten serial Netflixa przypomniał mi, że gdybym urodził się w tym samym miejscu, ale raptem 20 lat wcześniej, to miałbym o niebo cięższe życie. Musiałbym żyć w szarym PRLu pod butem sowieckiego systemu, któremu trzeba było przyklaskiwać - nawet jeśli oznaczało to trucie własnych dzieci. Tym bardziej trzeba docenić, że dziś możemy swobodnie podróżować po świecie, dowolnie zmieniać pracę i miejsce zamieszkania, czyli robić wszystko to, co powojenne pokolenia miały zakazane.
Jedno tylko się nie zmieniło - władza w pierwszej kolejności zawsze służy sama sobie i dba przede wszystkim o własne interesy. Jej hipokryzja nie ma granic, dosłownie i w przenośni.
Znajomi i sąsiedzi - serial od Apple TV
Po pierwszych dwóch odcinkach myślałem, że to będzie serial o bogatym, narcystycznym dupku - ale mile się zaskoczyłem. Tym razem to faktycznie były lody pistacjowe :) Nie pomyliłem się co do bohatera, ale z czasem zacząłem go po prostu lubić. Podobało mi się to, że dotykały go problemy, jakich ja nigdy nie będę mieć. A w ostatnich odcinkach zaczynałem mu nawet zazdrościć takiego w pełni stoickiego luzu. Czekał sobie spokojnie na wyrok, wpadając przy okazji na imprezę, która stała się superpopularnym klipem na Instagramie (o tym już za chwilę). A za tę historię z zakupem Rolexa, żeby coś sobie udowodnić, to już na pewno bym się z nim zakolegował - choć nadal mam go za dupka :)
Jeśli szukasz czegoś lekkiego i zabawnego do obejrzenia, to ten serial doskonale się tu sprawdzi.
A tak prywatnie…
Niedawno zacząłem czytać nową biografię Rogera Federera The Long Run and Beautiful Game. Możliwe, że na jej temat powstanie oddzielne wydanie 52Notatki, bo bardzo przemawia do mnie jak Federer podchodzi do “gry mentalnej” i kształtowania swojej rzeczywistości. Już zaraz na początku jest zabawna historia z wizytą Rogera u dentysty. Po zakończonym zabiegu stomatolog zacząć się dopytywać, co młody Federer robi w życiu. Był zdziwiony, że zajmuje się “tylko tenisem“ i radził mu, aby miał jakiś plan B na wypadek, jakby ze sportem mu się nie udało. Roger nie tylko puścił mimo uszu jego uwagi, ale też postanowił nigdy więcej do niego nie wrócić. To może brzmieć jak nieistotna anegdota, ale w trakcie swojej kariery Federer przykładał dużą uwagę do unikania negatywnych i sceptycznych osób, które mogłyby w jakikolwiek sposób zaburzyć jego kruchą wiarę w siebie.
Tu mi się przypomniała inna historia w zbliżonym temacie. Kilka miesięcy temu hitem na Instagramie stała się scena z serialu “Znajomi i sąsiedzi”, który dziś Wam polecam. To ta, w której główny bohater przez chwilę tańczy w klubie. Co ciekawe - podkład muzyczny, jaki został tam użyty to utwór Turn the Lights Off od Kato, duńskiego DJ-a. Pomimo że premiera tej piosenki miała miejsce aż 15 lat temu, to i tak trafiła na szczyty list przebojów. Wszystko to za sprawą przypadku, viralowej siły mediów społecznościowych i ku zaskoczeniu autora tego utworu.
Ten przykład dobitnie pokazuje, jak trudnym zadaniem jest przewidzenie najlepszego możliwego scenariusza, jaki jest przez nas osiągalny. Dużo łatwiej jest być tym, co daje rozsądne (choć bezużyteczne) rady w stylu byłego dentysty Federera albo klasycznym pesymistą, który znajdzie 101 powodów, dla których nic nam się nie może udać. Na ten temat pisałem w wydaniu “Jak przygotować się na najlepszy scenariusz”, do którego lubię ostatnio wracać.
Post scriptum: dziś w Cichej Strefie piszę o tym, skąd od lat biorę darmowe bilety do kina. Myślałem, że każdy zna ten sposób, ale widać jednak nie. Jeśli nie chcesz, aby ta część mojego newslettera ominęła Cię za tydzień, to zapisz się na edycję mailową:
🤫

