Filary stoicyzmu i jego najlepsze zastosowanie
Tom Hardy i rzymski cesarz
W tym wydaniu główną rolę zagra Marek Aureliusz, a gościnnie wystąpi Tom Hardy z gangsterskiej parodii. Ruszajmy!
Filary stoicyzmu i jego najlepsze zastosowanie
Wyobraź sobie, że jesteś jednym z najpotężniejszych ludzi swoich czasów. Jak wykorzystałbyś swój czas, gdybyś mógł pozwolić sobie na wszystko?
Żyjesz w starożytności, a kraj, którym rządzisz obejmuje swoim terytorium obszary dzisiejszej Europy oraz części Azji i Afryki. Masz najwyższą władzę polityczną i wojskową, a Twoje słowo jest prawem. Możesz robić dosłownie co tylko chcesz. Bawić się i korzystać z uciech, rządzić i dzielić, wysyłać zbrojne ekspedycje w dowolny rejon, organizować igrzyska, budować miasta albo niszczyć całe państwa. Czy wśród ogromu swoich obowiązków, wyzwań i możliwości, znalazłbyś czas, aby pisać dziennik?
I to są powody, które czynią Rozmyślania Marka Aureliusza wybitną książką. Kontekst autora jest ważny, bo stawia ten tytuł w zupełnie innym świetle. Rozmyślania są prywatnym dziennikiem rzymskiego cesarza, pisanym wyłącznie dla niego samego. Nie po to, aby pochwalić się statusem bestsellera New York Timesa, ani nie po to, aby zaimponować swoją historią kolegom na podobnych stanowiskach. Marek Aureliusz zawarł w niej zbiór osobistych zapisków i refleksji filozoficznych, które pisał jako formę samodoskonalenia i ćwiczeń mentalnych. Prowadzi tam dialog sam ze sobą o sprawach, które są dla niego najważniejsze. Od zarządzania cesarstwem i kierowania losami milionów obywateli, po sens życia, jego codzienne trudy i przemijanie.

Marek Aureliusz to jeden z najsławniejszych cesarzy rzymskich, urodzony na początku naszej ery, dokładnie w 121 roku w Rzymie. Mimo że przez całe życie był w kręgu najwyższych elit starożytnego Rzymu, to prowadził skromne, spokojne życie, zgodne z surowymi zasadami stoickimi. Miał głębokie poczucie obowiązku służenia krajowi i obywatelom. Zapisał się w dziejach historii jako jeden z nielicznych władców, którzy nie poddali się sile zepsucia, która zawsze towarzyszy polityce.
Chciałbym się podzielić kilkoma fragmentami z Rozmyślań, ale najpierw ważne pytanie:
Dlaczego stoicyzm?
To praktyczny sposób na życie, a nie teoretyczna dyscyplina, która próbuje wyjaśnić świat. Skupia się na prostych zasadach, które mają zastosowanie we wszystkich dziedzinach życia. Możesz je zastosować bez względu na to czy jesteś rzymskim cesarzem sprzed dwóch tysięcy lat, czy człowiekiem żyjącym wśród współczesnego chaosu.
Oto filary stoicyzmu, które najbardziej sobie cenię:
Kontroluj swoją reakcję i akceptuj to, czego nie możesz zmienić.
Przygotuj się na stratę, ale doceniaj teraźniejszość.
Oczekuj mniej od innych, wymagaj więcej od siebie.
Mierz sukces swoim wewnętrznym spokojem, a nie przedmiotami i tytułami.
Skup się na budowie swojego charakteru, a nie wizerunku.
Często praktykuj milczenie i opanowanie.
Wszystko to brzmi prosto i logicznie, jednak w praktyce potrzeba dużych nakładów woli, aby wprowadzić te zasady w życie. Czasy, w których żyjemy, są skrajnie antystoickie, a wręcz mam wrażenie, że działają na dokładnie odwrotnych zasadach. W mediach jesteśmy stale zalewani problemami innych ludzi, które ani nas nie dotyczą, ani nie mamy na nie wpływu. Wizerunek i status społeczny stał się produktem, który na różne sposoby próbuje się nam sprzedać. Częściej promuje się bezkrytyczne wyrażanie siebie niż budowanie własnego charakteru.
Cechą rozpoznawczą tej filozofii jest spokój i opanowanie. Jego źródłem jest mentalne przygotowanie się na trudne sytuacje oraz skupieniu na naszej własnej reakcji na to, na co nie mamy wpływu. W pierwszym kroku chodzi o to, aby zachować spokój i abyśmy z zewnątrz wyglądali na w pełni opanowanych. Ale dużo ważniejsze (i znacznie trudniejsze) jest niedopuszczenie do sytuacji, w której faktycznie nasz spokój został zaburzony. Czyli niepozwolenie sobie na wewnętrzną reakcję, co wymaga nieustannej pracy nad sobą. Wtedy zamiast tłumić w sobie wybuchy emocji, w ogóle do nich nie dochodzi.
Współcześni stoiccy bohaterowie
Stoicyzm może nam się kojarzyć z brodatymi starcami, owiniętymi w prześcieradło, którzy wygłaszają swoje mądrości. Taki często jest stereotyp filozofa, zwłaszcza tego ze starożytności. Marek Aureliusz go łamie, bo jednocześnie jest też przywódcą wojskowym i głową imperium. Musi wprowadzać swoje słowa w czyny, a nie tylko wygłaszać je w stronę bacznie słuchających go uczniów. Dlatego osią stoicyzmu jest jego praktyczne zastosowanie, a nie tylko teoretyczne rozważania.
Stoicki bohater pojawia się też w książkach i filmach. W Skazani na Shawshank główna postać zachowuje godność i spokój, pomimo niesprawiedliwej kary oraz koncentruje się na tym, co jest pod jego kontrolą (tworzenie biblioteki i kopanie tunelu). W Gran Torino Clint Eastwood również reprezentuje stoickie wartości: kontroluje emocje, akceptuje to, czego nie może zmienić i działa zgodnie z własnym kodeksem moralnym. Pokazuje siłę charakteru, samokontrolę oraz gotowość do poświęcenia w słusznej sprawie. Stoickiego bohatera często można spotkać w anime. Levi Ackerman z Attack on Titan, Byakuya Kuchiki z Bleach, Uchiha Itachi i Hatake Kakashi z Naruto, czy Takumi Fujiwara z Initial D. Japończycy ewidentnie lubią typ silnych i małomównych postaci.
Ostatnio na popularności zyskuje serial Mobland, który opowiada o przestępcach żyjących we współczesnym Londynie. Główny bohater, grany przez Toma Hardy’ego, jest wręcz stereotypowym stoikiem. Dużo robi, mało mówi, nie panikuje, jest zdecydowany i opanowany. Czyni go to skutecznym, odpowiedzialnym i godnym zaufania. Widać ogromny kontrast między nim, a resztą gangsterów, u których z każdym odcinkiem nasilają się efekty głupoty i niekompetencji. Tom Hardy co chwila musi sprzątać nowy bałagan, który robi przechodzący wtórny kryzys wieku średniego szef gangu, jego zwariowana partnerka i cała reszta toksycznej rodziny. Im dłużej oglądałem ten serial, tym bardziej miałem wrażenie, że to jakaś parodia gangsterskiego życia. Ale wróćmy do głównego wątku tego wydania :)

Skuteczny, ale nadal niepopularny
Pomimo wielu zalet, stoicyzm nadal jest mało popularną filozofią. Przebija się powoli dzięki chwytliwym cytatom, które krążą po social mediach, ale nadal jest mu daleko do mainstreamu. Dlaczego tak się dzieje?
Paradoksalnie możliwe, że stoicyzm jest ofiarą swojej prostoty. Tu nie potrzeba żadnych interpretacji, ubarwień czy tłumaczeń. Trudno jest obudować stoicyzm szkoleniami i nowymi książkami, bo wystarczy sięgnąć po dzieła Marka Aureliusza, Seneki czy Epikteta. Pomimo tego, że zostały napisane w starożytności, to dziś są przejrzyste w lekturze.
Drugi powód jest taki, że ta filozofia nie pozwala na nikogo zrzucić winy. Tam nie ma bogów ani świętych, do których można by się modlić o pomoc i interwencję. Ani kogoś, kogo można by obarczyć winą za nasze niepowodzenia. Brak jest sakramentów, nie ma przebaczenia za winy. Jest za to pełna odpowiedzialność przeniesiona na nas samych i otoczona duchem świeckiego humanizmu. Życie oparte na takich zasadach jest trudne i wymaga wysiłku przeznaczonego na pracę nad samym sobą.
Cesarskie rozmyślania
Zamiast opisywać wszystkie stoickie zasady, po prostu polecę Wam lekturę Rozmyślań Marka Aureliusza. Myślę, że jego słowa są dużo bardziej wiarygodne i wartościowe niż moje, choć czasami brzmią chaotycznie. Oto kilka cytatów:
Pomyśl o sobie jak o martwym. Swoje życie już przeżyłeś. Teraz wykorzystaj to, co pozostało, by żyć godnie.
Wielu znanych przywódców myślało o sobie jak o niemal równych bogom i stawiało się powyżej zwykłych śmiertelników. Aureliusz patrzył na siebie, jak na martwego. Niespotykana perspektywa.
Nie przestaje mnie zadziwiać, że wszyscy kochamy siebie bardziej niż innych, a jednak bardziej przejmujemy się ich opiniami niż własnymi.
Te słowa trafiają idealnie i już kilka razy cytowałem je na łamach 52Notatki.
Zaczynając dzień, powiedz sobie: Zetknę się z ludźmi natrętnymi, niewdzięcznymi, zuchwałymi, podstępnymi, złośliwymi i niespołecznymi. Wszystkie te wady powstały u nich z powodu braku rozeznania złego i dobrego.
Dzięki takiemu podejściu przygotowujesz się na to, że dany dzień będzie ciężki i to Cię nie zaskoczy. Takie myślenie można stosować, gdy idziesz do nowej pracy, gdzie nie wiesz, czego się spodziewać, masz ciężkie spotkanie z klientami, wybierasz się w długą podróż w nieznane albo czeka Cię inne wyzwanie.
Z opisu wygląda na to, że Marek Aureliusz miał sporo do czynienia z wzorcowym przykładem głupców, opisywanym przeze mnie tydzień temu. Aż dziw, że jako cesarz nie kazał ich po prostu wrzucić na arenę koloseum, tylko jeszcze dodatkowo usprawiedliwiał :)
Masz władzę nad swoim umysłem, a nie nad zdarzeniami zewnętrznymi. Gdy to sobie uświadomisz, to znajdziesz siłę. Jakość twojego życia zależy od jakości twoich myśli.
Nie mamy wpływu na świat zewnętrzny, ale możemy kontrolować to, jak będziemy go interpretować.
O tym trzeba pamiętać, że wszystko od wieków w podobny sposób się dzieje i wciąż się powtarza. Wszystko jedno czy będziesz patrzył na te same rzeczy lat sto czy dwieście.
Ciekawe, że już dwa tysiące lat temu udało mu się zauważyć jak wiele schematów życia ciągle się powtarza. Dziś może nam się wydawać, że jesteśmy unikatowi i wyjątkowi, a tak naprawdę ludzie przed nami mieli te same dylematy, problemy czy cele.
W tym miejscu zakończę, bo nie chcę kopiować tu całej książki. Gorąco zachęcam, aby po nią siegnąć.
Następne kroki:
Przeczytaj Rozmyślania od Marka Aureliusza, można je kupić w cenie dwóch kaw na mieście.
Ludzie żyjący przed nami mieli podobne problemy do nas i mogli już dawno wpaść na ich rozwiązania. Dlatego czytanie biografii daje tak dużo wartości.
W maju zeszłego roku poświęciłem całe wydanie Senece i jego listom. Warto do niego wrócić, bo oferuje kilka wartościowych lekcji:
52Wydania temu
To nowa stała sekcja, w której przypominam wydania 52Notatki, które opublikowałem równo rok, dwa i trzy lata temu. Wpadłem na ten pomysł pisząc swój dziennik 5-letni, w którym widzę ten sam dzień na kilka lat do tyłu - i dużo na tym korzystam.
5 nieprzypadkowych pytań, które zdefiniują Twoją przyszłość. Po roku warto do nich wrócić i na nie odpowiedzieć.
Czy potrafisz dostrzec Range Rovera, czyli dlaczego nienawiść płynie z dołu. Pomimo że od napisania tego wydania minęły już dwa lata, to do dziś uważam je za jedno z najlepszych i najsmutniejszych.
Pusty słoik, czyli dlaczego nie masz czasu na ważne rzeczy. Pewnie znasz tę przenośnię, że życie jest jak pusty słoik, do którego trzeba wkładać “rzeczy” w odpowiedniej kolejności. Najpierw duże kamienie, potem żwir, a na końcu drobny piasek. Brzmi logicznie, bo dzięki temu więcej się zmieści, ale problem w tym, że to oszustwo. To wydanie znajdziesz na stronie 230 w 52Notatki Sezon 1 (teksty z pierwszego roku są niedostępne online).
Każde wydanie 52Notatek musi spełniać kilka warunków, zanim je opublikuję. Jeden z nich to ponadczasowość - moje artykuły muszą być użyteczne przez lata. Możesz sprawdzić czy mi się to udało, czytając wymienione wyżej archiwalne teksty. A jeśli chcesz je mieć w domowej bibliotece, to możesz je kupić w formie książki lub ebooka. Po szczegóły zapraszam tutaj:

A tak prywatnie…
Witam nowych Czytelników, których powoli i systematycznie przybywa. Zachęcam, abyście rozgościli się tu na dobre, a w oczekiwaniu na kolejne wydanie 52Notatki sięgnęli do archiwaliów.
Najlepszym sposobem na czytanie nowych wydań 52Notatki jest subskrypcja mailowa - a najgorszym poprzez aplikację mobilną Substacka. Niestety zaraz po jej zainstalowaniu, ta platforma wyłącza dostarczanie mailowe wszystkich newsletterów, na które jesteście tam zapisani. Wszystko po to, abyście częściej zaglądali do ich aplikacji. Moim zdaniem jest to słabe, dlatego nie polecam jej używania.
Natomiast jeśli zapiszecie się na wersję mailową, to oprócz tego, że co sobotę osobiście wyślę Wam nowe wydanie (serio robię to manualnie), to jeszcze będziecie widzieć ukrytą sekcję, której nie znajdziecie w wersji online. Jest krótka, ale zawsze wartościowa.
Dziś zadaję tam ważne pytanie przy użyciu epanadiplozy, czyli tej samej sceny co w Gladiatorze i Oppenheimerze. Jeśli nie chcesz, aby za tydzień ominęła Cię ta sekcja, to zapisz się w formularzu poniżej:
🤫




