52Notatki i Przyjaciele - czyli jak dać więcej, zamiast zabierać
Zapraszam na mój Patronite
Startuję z nowym projektem, o którym myślałem już od roku. W tym wydaniu opowiem, na czym polega mój pomysł, dla kogo go robię i gdzie widzę w nim wartość. Ruszajmy!
Newsletter 52Notatki prowadzę jak małą restaurację w bocznej uliczce. Jestem tu kucharzem, kelnerem i pierwszym klientem. Wszystkie treści tworzę sam i serwuję tu tylko takie dania, jakie sam chciałbym zjeść. Nie piszę pod algorytmy ani pod gorące tematy, które akurat teraz się klikają. 52Notatki mają pomóc mi się rozwijać, poukładać myśli i wyznaczać kierunki rozwoju. Zwłaszcza w czasach, w których zmienia się tak dużo, że łatwo się pogubić.
Działam w takim modelu już od ponad 4 lat i sprawdza się on zaskakująco dobrze. Wprawdzie na początku zakładałem, że będzie to projekt tylko na jeden rok (stąd nazwa, od 52 tygodni w roku), ale czas pokazał, że warto było zostać z nim na dłużej.
Dlatego teraz zdecydowałem się go rozbudować o strefę dla osób, które oczekują czegoś więcej niż jedno wydanie newslettera tygodniowo. Postanowiłem uruchomić społeczność w ramach Patronite i nazwałem ją:
52Notatki i Przyjaciele
To miejsce traktuję jak nowe piętro w mojej “restauracji”. Zapraszam tam każdego z Was, choć najwięcej zyskają osoby, które chcą:
wejść głębiej w obszary, które poruszam na łamach 52Notatki,
mieć wpływ na dobór tematów, o których mówię,
lepiej się poznać ze mną i być może między sobą.
W ten sposób chciałbym stworzyć miejsce, w którym nie tylko będzie można konsumować treści, które tworzę, ale też porozmawiać z “kucharzem” i innymi gośćmi, nawiązać bliższe relacje i wymienić się poglądami. Oraz móc zamówić coś spoza menu i mieć wpływ na to, co się w nim znajdzie. Już za moment napiszę, co dokładnie mam na myśli, ale najpierw kwestie techniczne.
Patronite to największy w Polsce serwis do łączenia społeczności z twórcami. Działa w formie miesięcznej subskrypcji, której koszt u siebie ustawiłem na dwóch poziomach: 25 zł i 52 zł.
Skąd wziąłem akurat takie ceny? Myślę, że gdybyśmy spotkali się na kawie, to rachunek za dwie filiżanki wyszedłby właśnie w okolicach 25 zł (jakby co, to ja zawsze piję dużą czarną). A gdyby nam się przeciągnęła rozmowa, to wydalibyśmy w okolicach 52 złotych. Czyli proponuję układ, w którym zupełnie nowe treści ode mnie kosztują miesięcznie równowartość jednego spotkania przy kawie. Nie będę udawał, że zastosowałem tu jakąś skomplikowaną analizę cenową. Z oczywistych powodów lubię liczbę 52, a jak ją napiszemy od tyłu, to będzie 25 :)
Zespół Patronite zachęcał mnie, abym dodał trzeci próg, wynoszący 10 złotych dla osób, które chcą mnie wesprzeć, ale nie oczekują nic w zamian. Jednak taka opcja jest dla mnie nie do zaakceptowania, bo nie przyjmę pieniędzy, nie dając od siebie nic w zamian. Nie chcę też tworzyć drogich progów w stylu 520 zł tylko po to, aby te dwa pierwsze wyglądały tanio. Oszczędźmy sobie tych marketingowych trików :) Finalnie zostałem przy kwotach 25 i 52, które moim zdaniem są fair dla obu stron.
Teraz odpowiem na ważne pytanie:
Co tam będzie w menu
Patronite 52Notatki i Przyjaciele będzie się opierał na trzech filarach:
Pierwszy to treści wideo. Co miesiąc będę dla Was przygotowywał materiał trwający 40-80 minut, którego tematyki nie dałbym rady zamknąć w 15.000 znaków (tyle zazwyczaj liczy jedno wydanie 52Notatki). Dłuższy format pozwoli mi mieć pewność, że go dobrze wytłumaczyłem i poruszyłem wszystkie ważne aspekty. A dzięki temu, że treści z Patronite nie będą tak łatwo dostępne jak 52Notatki, to będę się czuł swobodnie w publikowaniu bardziej prywatnych przykładów i trudniejszych tematów.
Drugi filar to społeczność. Wierzę, że wśród Czytelników 52Notatki są osoby, które chciałyby wymienić się wiedzą, podzielić własnymi doświadczeniami i nawzajem zyskać na tej relacji. Mam na to nawet dowody, bo z wieloma z Was udało mi się już spotkać i porozmawiać. Dotąd wymagało to inicjatywy z Waszej strony, a wiadomo, że nie każdy czuje się komfortowo, aby pisać maile do obcych osób w Internecie. Dlatego w ramach Patronite ja będę wychodził do Was z tematami i moderował nasze dyskusje.
Trzeci filar to oddanie Wam wpływu na wybór tematów, które będę poruszał. Bo o ile menu tematyczne 52Notatki jest skrojone pod mój gust (i to się nie zmieni), tak w ramach Patronite chciałbym pójść w stronę Waszych sugestii. Może chcecie, abym wrócił do czegoś, o czym pisałem dawno temu i to rozwinął? Albo poszedł w kierunku, którego nigdy nie poruszałem w newsletterze? Oczywiście mam też swoją propozycję tematów, ale spodziewajcie się, że będę Was pytał, jakie obszary poruszyć, pojawią się ankiety, listy do wyboru oraz sesje Q&A - z Wami i ze mną :)
Generalnie będzie się tam działo sporo ciekawych rzeczy i to w innej formie niż w samym newsletterze. Początkowo planowałem, aby od razu zaproponować Wam listę 3-4 tematów na najbliższy kwartał, ale wyhamowałem. Najpierw posłucham, o czym Wy chcielibyście, abym mówił.
To jest dobry moment, abym podkreślił ważną dla mnie rzecz. Chciałbym…
Dawać więcej, zamiast zabierać
Klasyczny model tworzenia zamkniętych społeczności opiera się na zabieraniu czegoś, co do tej pory było darmowe. A to bardzo mi się nie podoba i zależy mi, aby tego uniknąć.
Dlatego newsletter 52Notatki pozostanie najważniejszym “piętrem” mojej restauracji i tu się nic nie zmieni. Nadal będę w nim publikował tylko takie treści, jakie sam chciałbym czytać. Nie ma mowy o robieniu z niego płatnego produktu czy ukrywaniu tekstu po dwóch akapitach z dopiskiem “zapłać, żeby czytać dalej”.
Patronite 52Notatki i Przyjaciele nie będzie też “strefą premium” - to po prostu nowa forma dostarczania Wam treści i miejsce do lepszego poznania się. Czyli dzięki niej chcę realizować to, co nie było możliwe w ramach newslettera. Podkreślam to dlatego, żebyście wiedzieli, że choć będzie się tam działo dużo wartościowych rzeczy, to nie kosztem wydań 52Notatki.
To jeden z powodów, dla których w ramach Patronite będę głównie publikował materiały wideo, a nie artykuły. Pewnie, że łatwiej byłoby mi pisać dodatkowe treści, ale w ten sposób musiałbym konkurować sam ze sobą, co nie byłoby mądre z mojej strony. Zresztą jakbym chciał robić łatwe rzeczy, to złożyłbym nowego Gundama albo zabrał psa na spacer, a nie brał publicznie na siebie nowe zobowiązanie :)
Jaki jest mój cel?
Choć dostęp do Patronite jest płatny, to nie uruchamiam go po to, aby dzięki niemu zarobić jakieś istotne pieniądze. Są na to lepsze i szybsze sposoby, zresztą łatwo jest policzyć, że poważne kwoty wymagałyby tam naprawdę dużego ruchu. A ja nadal chcę prowadzić małą restaurację w bocznej uliczce, a nie popularną sieć fast foodów :)
Po co więc uruchamiam ten projekt? Oto co jest moim celem:
Sprawdzić, czy moje treści naprawdę są dobre, czy tylko darmowe. Teraz 52Notatki czyta około 26.000 osób (tyle jest zapisanych mailowo). A ile przyjdzie stąd do Patronite? Już niebawem się tego dowiem :)
Chcę się zmusić do lepszego opanowania formatu wideo. Mówię to sobie już od dawna, nawet mam to zapisane w dzienniku, ale ciągle z tym zwlekam. W pisaniu czuję się komfortowo i ciągle brakuje mi pretekstu, aby zacząć się nagrywać. Teraz go mam.
Tak jak wspominałem wyżej, wierzę, że wśród Czytelników 52Notatki jest wiele ciekawych osób, z którymi warto jest się bliżej poznać. Przekonała mnie też do tego Wasza reakcja na te trudniejsze wydania, po których zawsze dostawałem dużo wartościowych maili. Zakładam więc, że do Patronite dołączy grupa stałych bywalców newslettera, z którymi szybko znajdę wspólny język, tematy i obszary, w których możemy sobie pomóc. Stąd też i nazwa: 52Notatki i Przyjaciele.
Znam siebie na tyle dobrze, iż wiem, że muszę wystartować z tym projektem, bo inaczej będę tego żałował. Nawet jeśli nie będzie on sukcesem, to wolę spróbować niż ciągle trzymać go w sferze planów. W której zresztą i tak był już za długo.
Wiem, że lepsze jest wrogiem dobrego. Dlatego nie chcę nic zmieniać w formacie newslettera, bo obecny dobrze się sprawdza. Z kolei Patronite to dla mnie strefa eksperymentów, w której będę mógł próbować różnych nowych rzeczy.
Jak dołączyć do 52Notatki i Przyjaciele?
Patronite to oddzielny serwis, na którym trzeba założyć sobie konto. Na szczęście ten proces jest szybki, prosty i nie wymaga podawania szczegółowych danych. Nie ma też obowiązku używania swojego nazwiska, ale prosiłbym, abyście chociaż podali tam swoje imię. Dzięki temu będzie mi łatwiej z Wami pisać i rozmawiać. Dobrze wiem, że pseudonim “GalaktycznyŻniwiarz52” brzmi ciekawiej niż “Przemek”, ale umówmy się, żeby jednak trzymać się imion :)
Materiały, które będę tam publikował, trafią do Was w formie powiadomień mailowych. Dlatego podczas rejestracji warto podać adres mailowy, którego faktycznie używacie. I na początku koniecznie sprawdźcie, czy przypadkiem moja wiadomość nie wpadła Wam do spamu albo folderu typu “oferty”.
Po założeniu konta na Patronite, wchodzimy na profil 52Notatki i Przyjaciele i wybieramy próg. Na kolejnym ekranie deklarujemy formę płatności - do wyboru są karty kredytowe, przelewy i BLIK. Jak komu wygodnie:
Patronite działa w cyklu comiesięcznej subskrypcji. Myślę, że to dobre rozwiązanie, bo w każdej chwili można łatwo zrezygnować z kolejnej opłaty. Ten serwis ma już 10 lat, więc wierzę, że mają już na wszystko wypracowane rozwiązania. Niemniej sam dopiero uczę się tej platformy, dlatego jeśli przytrafią się jakieś wyzwania techniczne, to razem je na pewno rozwiążemy.
Kiedy będą się pojawiać nowe treści?
Chcę Wam dać czas, abyście na spokojnie tam dołączyli i oswoili się z nową formą. Dlatego przez najbliższy tydzień opublikuję tam kilka zapoznawczych postów. Na pewno zapytam Was o tematy, które Wy chcielibyście tam zobaczyć i zaproponuję kilka od siebie. Pierwsze nagranie wideo pojawi się w drugiej połowie sierpnia.
Wprawdzie dołączyć będzie można w każdym momencie, ale planuję trzymać się kalendarzowego cyklu miesięcznego. Co jakiś czas będę Wam tu dawał znać, co się dzieje na Patronicie, tak aby wszyscy mogli ocenić, czy to coś dla Was, czy nie.
Jeśli macie do mnie dodatkowe pytanie co do Patronite, to śmiało odpiszcie mi na ten mail. A już za tydzień wracam z tradycyjnym wydaniem, w którym opowiem, jakie lekcje wyciągnąłem z pewnej chińskiej książki, którą właśnie czytam.
Post scriptum: Nie będę Was próbował teraz przekonać, że warto dołączyć do mojego Patronite, bo miałem na to 4 lata i 230 wydań 52Notatki. Jeśli dotąd nie udało mi się zapracować na Wasze zaufanie, to tym bardziej nie zrobię tego dziś jednym artykułem. Niemniej będzie mi bardzo miło, jeśli Patronite okaże się dobrym kierunkiem rozwoju i uda nam się tam zbudować społeczność. Zapraszam!
🤫




