5 lekcji od prezydenta USA i życie dla zaawansowanych
Człowiek na arenie
W tym wydaniu piszę, czego nauczyłem się z ponad stuletniego przemówienia oraz po co stworzyłem dodatek “Życie dla zaawansowanych“. Ruszajmy!
5 lekcji od prezydenta USA
Pamiętacie czasy, gdy polityczni liderzy wypowiadali się z klasą, rozsądkiem i szacunkiem? Ja też nie, dlatego ostatnio postanowiłem sięgnąć w przeszłość dalej niż mój wiek i sprawdzić, jaka jest różnica w jakości ich wypowiedzi. Bo obecny “twitterowy” styl prowadzenia polityki wszyscy znamy, więc nie będę go komentował.
Za przykład wziąłem urząd prezydenta USA i zacząłem szukać, jak to wyglądało w czasach, gdy nie było Internetu. W ten sposób trafiłem na ciekawą lekturę.
Człowiek na arenie
Na początku ubiegłego wieku prezydentem USA był Theodore Roosevelt. Znalazłem treść jego przemówienia z 1910 roku, które wygłosił na Sorbonie w Paryżu. Miało to miejsce po zakończeniu jego kadencji, tuż po powrocie z wyprawy naukowej w Afryce.
Jego tytuł to “Citizenship in a Republic” a pełną treść można przeczytać tutaj. Uprzedzam, że jest to długa lektura, a do tego napisana niedzisiejszym angielskim. Poniżej fragment w moim tłumaczeniu, który natychmiast do mnie przemówił:
To nie krytyk się liczy ani ten, kto mówi, jak ktoś mógł coś zrobić lepiej. Zasługi należą się człowiekowi, który faktycznie jest na arenie. Którego twarz jest pokryta kurzem, potem i krwią. Temu, który walczy, błądzi i przegrywa, bo nie ma wysiłku bez błędów i niedoskonałości. Ten, kto naprawdę stara się te czyny dokonać; kto ma entuzjazm i jest gotów na poświęcenie. A w najgorszym wypadku, nawet gdy przegrywa, to jego miejsce nigdy nie będzie wśród tych zimnych i tchórzliwych dusz, które nie znają ani zwycięstwa, ani porażki.
Może nam się wydawać, że wiemy, co się dzieje na arenie, ale jeśli siedzimy na widowni, to jesteśmy tylko biernymi obserwatorami. Nie wiemy z czym się mierzą Ci, którzy są tam na dole i walczą. Dziś taką trybuną, o nieskończonej liczbie miejsc, jest Internet. Tam tysiące komentatorów i krytyków pali się do tego, aby mówić innym co mają robić. Bez względu na to, jakie są ich intencje, to ich rady często są bezużyteczne. Stąd tu pytanie do nas - kim chcemy być: widzami czy graczami?
Idźmy dalej, bo to przemówienie jest pełne praktycznych i mądrych słów.
Charakter ponad talentem
Ludzki charakter przewyższa talenty, z którymi się rodzimy, a nasza odwaga, uczciwość i odpowiedzialność są ważniejsze niż spryt, wykształcenie czy bogactwo. Dlatego każdy powinien pracować nad własnym charakterem, bez względu na miejsce jakie zajmuje w społeczeństwie.
Prezydent Roosevelt dopowiada do tego słowa, które dziś są jeszcze ważniejsze niż 100 lat temu:
Bez tych cech żaden naród nie jest w stanie się kontrolować ani uchronić od kontroli z zewnątrz.
Uważam tak dlatego, że obecnie polem do szerzenia propagandy i dezinformacji jest Internet. Powinniśmy być świadomi, że coraz trudniej będzie odróżnić prawdziwe wiadomości od tych celowo sfałszowanych.

Praca jako przywilej
Praca jest wartością nadrzędną i przemówienie prezydenta mocno podkreśla jej kluczową rolę dla stabilności społeczeństwa. Warto dodać, że Theodore Roosevelt mówił to jeszcze zanim wybuchł wielki kryzys, który przyniósł falę bezrobocia oraz przed tragedią II wojny światowej.
Przeciętny człowiek musi mieć możliwość zarobienia na swoje utrzymanie - te słowa mają dziś podwójne znaczenie. Raz, że pensja musi być godna, czyli pozwalać się utrzymać, a przecież wiemy, w jakim tempie rosną koszty życia. A dwa, że musi być powszechnie dostępna w gospodarce. Zmiany technologiczne, jakie są przed nami, mogą wyjątkowo dużo pozmieniać na rynku pracy.
Bogactwo jest środkiem, nie celem
Prezydent Roosevelt jest zdania, że zarabianie dużych pieniędzy jest dobre, o ile służy czemuś większemu. Krytykuje ludzi, którzy gromadzą majątek, nie dając przy tym adekwatnej wartości społecznej. Podkreśla to zarówno na poziomie jednostki, jak i państwa. Bardzo jestem ciekaw, jak by skomentował obecne rozwarstwienie społeczne w USA i multimilionowe bonusy szefów dużych koncernów.
Najpierw rodzina, potem państwo
Najwyższy obowiązek człowieka jest wobec siebie i swojej rodziny. Dobrze go wypełnia tylko wtedy, gdy zarabia pieniądze i zapewnia bazowy dobrobyt materialny. Dopiero wtedy powinien przyczyniać się do ruchów na rzecz dobra wszystkich. Inaczej staje się ciężarem dla najbliższego otoczenia. Ten, kto chce dokonać wielkich rzeczy dla człowieczeństwa, musi potrafić utrzymać swoją rodzinę w godziwych warunkach i wykształcić dzieci.
Bardzo podoba mi się ta kolejność. Najpierw powinniśmy zadbać o nas samych i naszą rodzinę - a dopiero potem poświęcać się dla innych. To jest ten klasyczny przypadek maski tlenowej w samolocie, którą w razie awarii najpierw zakładamy sobie. Co gorsza, jeśli o to nie zadbamy, to staniemy się obciążeniem dla naszych bliskich oraz społeczeństwa.
Następne kroki:
Postaraj się częściej opuszczać trybuny i schodzić na arenę.
Warto sięgać do historycznych źródeł, bo jest w nich dużo wartości. Minus jest taki, że z uwagi na archaiczny język i formę dość trudno jest przez nie przejść.
Treść tego przemówienia pokazuje, że najważniejsze wartości są ponadczasowe i często po prostu się nie zmieniają.

Życie dla zaawansowanych
99% treści w Internecie jest dla początkujących. Dla tych, którzy dopiero ruszają z miejsca i zaczynają robić nowe rzeczy. I dobrze, bo dzięki temu naprawdę łatwiej jest zrobić pierwszy krok i zacząć coś od zera.
Ale co z tymi, którzy są już blisko mety albo ją przekroczyli? Co z osobami, które zrobiły już wszystkie podstawowe kroki i teraz szukają czegoś “dla zaawansowanych“? Albo nawet osiągnęły swoje cele i teraz stoją przed trudnym dylematem co dalej?
Zacząłem się nad tym zastanawiać, a że samemu mam trudność ze znalezieniem takich treści, to postanowiłem spróbować je stworzyć. I tak powstał pomysł na kilka artykułów, których motywem przewodnim będzie “Życie dla zaawansowanych“. Postanowiłem, że dołączę je do 52Notatki Sezon 4 w formie bonusu i że będą opublikowane tylko tam.
Skąd taki pomysł?
Z dwóch powodów:
Pierwszy jest taki, że chcę dać w książce dodatkową wartość dla tych z Was, którzy już mnie regularnie czytacie. Dzięki zamieszczeniu tych tekstów w Sezonie 4 dostaniecie coś, czego nie ma online. Pytanie tylko do Was, czy takie treści Was interesują (zaraz dokładnie opiszę każdy z artykułów).
Drugi powód: znam siebie na tyle, iż wiem, że inaczej nigdy bym nie napisał tych tekstów. Przez jakiś czas do monitora komputera stacjonarnego miałem przyklejony ten cytat Roberta Braulta: Od naszego celu nie powstrzymują nas przeszkody, tylko łatwa droga do mniejszego celu. To zdanie ma też zastosowanie do tworzenia treści, bo dużo łatwiej jest mi napisać tekst w stylu 25 pomysłów na misje poboczne, zwłaszcza że zrobię nim też znacznie większy zasięg.
O czym dokładnie tam piszę?
Jest to 5 niepowiązanych ze sobą artykułów, z których każdy jest długości standardowego wydania 52Notatki. Oto ich tytuły:
6 etapów, czyli przepis na moje życie
Niedawno skończyłem 42 lata i przy tej okazji postanowiłem spisać, jak widzę etapy, przez które przechodziłem, oraz jaki dalszy kierunek sobie wskazuję. Opowiadam o czasie przetrwania w życiu dorosłym jako dziecko z pokolenia zero i o trybie jazdy na tempomacie, w który potem wpadłem. Następnie opisuję zmiany, jakie obecnie wprowadzam i miejsce, do którego dążę w dłuższym horyzoncie. Opisuję, czego nauczyłem się na własnych błędach, co bym zmienił wiedząc to, co dziś i czym jest dla mnie “end game”. To najbardziej osobisty ze wszystkich tych tekstów.
Nie umrę jak Sokrates, czyli obsceniczny Wally
Jeśli czytacie moje treści od dawna - tu czy w social mediach - to pewnie zauważyliście, że są tematy, które omijam szerokim łukiem. Traktuję je jak trędowate i wiem, że kontakt z nimi może się skończyć tylko problemami. Czasem nie jest to łatwe, bo one domagają się atencji i wywołują emocje. W tym artykule wyjaśniam skąd wzięła się u mnie taka logika, co dokładnie przez nią rozumiem oraz co mi ona daje (a raczej przed czym chroni).
Zarządzanie skupieniem, czyli kluczowa umiejętność dorosłego człowieka
Uprzedzam, że tu nie chodzi o to, że ludzie dziś mają problem ze skupieniem, bo siedzą na Instagramie i TikToku. Tak jest, ale to nie byłaby treść do dodatku dla “zaawansowanych“. Ten artykuł jest szerszy niż sam jego tytuł. Opowiadam w nim, dlaczego dekadę temu nie kupiłem mieszkania we Wrocławiu, mimo że wiedziałem, które miejsce mi się podoba i miałem na nie pieniądze/zdolność kredytową. Oraz dlaczego nie zainwestowałem w akcje Google 3 lata temu, mimo że byłem pewien, że podrożeją (i tak się stało, wzrosły o 300%). Obawiam się, że część z Was ma podobne historie, dlatego opisuję tam 5 sposobów, jak ja sobie z tym radzę.
Ponad pieniędzmi - nowe symbole statusu
Ten tekst jest najlżejszy ze wszystkich, ale zawiera bardzo praktyczne przesłanie. Symbole statusu, sukcesu i zamożności ulegają właśnie diametralnej zmianie, ale ciekawe jest to, że aby je osiągnąć, wcale nie potrzebujemy góry pieniędzy.
Pułapka finansowej mierności
Tradycyjna ścieżka do zbudowania majątku coraz szybciej się zamyka. Przez ostatnie trzydzieści lat była szeroko otwarta i dostępna dla każdego Polaka. Dziś zasady gry się zmieniają i to na gorsze oraz trudniejsze. Mało osób to dostrzega, ale każdy może przygotować się na zmiany, które już się dzieją. Z góry uprzedzam, że ten artykuł czyta się niekomfortowo.
Wysyłka we wtorek, wszystkie inne bonusy już teraz
Wysyłka książek startuje we wtorek 28 kwietnia. Zakładam, że dotrą do Was jeszcze przed majówką. Ale zanim do Was trafią, to od razu możecie odebrać kilka bonusowych treści:
Nagranie z sesji Pytań i Odpowiedzi, która odbyła się 2 dni temu. Przez dobrą godzinę odpowiadałem na Wasze pytania na temat mojego podejścia do inwestycji, sensownego zakupu samochodu, nieruchomości dla dzieci, mojego warsztatu tworzenia 52Notatek, treningów, zdrowia, ustalania celów, miejsca mojej przeprowadzki… Dużo różnych tematów i chyba każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Webinar: Pewny start w niepewną przyszłość. W jego trakcie postawiłem się w dwóch rolach: siebie samego teraz, czyli opowiadam, jak ja podchodzę do zmian technologicznych i społecznych, które mamy na horyzoncie. Oraz siebie samego, ale młodszego o 20 lat, czyli jakie decyzje bym podejmował, gdybym dopiero dziś startował w życie dorosłe, szukał pierwszej pracy czy miejsca do życia.
Lista polecanych przeze mnie książek, czyli takich, na które warto wydać czas, pieniądze i postawić na półce w domu. Podzieliłem je na 5 kategorii: biografie i historia, biznes, rozwój, finanse i inwestycje oraz proza. W ciągu ostatnich miesięcy przybyło na niej kilkanaście nowych tytułów.
Myślę, że jest to wartościowa propozycja i sam taką bym kupił. Po szczegóły zapraszam tutaj:
A tak prywatnie…
Moim ostatnim zadaniem w procesie wydawniczym jest pojechać do magazynu i sprawdzić wszystkie książki. Dodrukowałem też pozostałe sezony, więc spodziewam się kilku palet. Tradycyjnie pierwsze 1000 sztuk Sezonu 4 będzie ponumerowane zgodnie z kolejnością zamówień. Wszystko mam przećwiczone i jak to mówią Amerykanie: to nie jest moje pierwsze rodeo :)
Jednak tym razem, aby dostać się do magazynu, z którego jest wysyłka, to muszę dosłownie przejechać pół Polski, wiec szykuje się dwudniowa wyprawa. Mimo tego, że jak widzicie jest to czasochłonny proces, to nadal traktuję go jako przywilej autora - i chętnie z niego korzystam. Jeszcze raz dziękuję Wam za to, że kupujecie moje książki!
Po drodze pewnie wrzucę kilka relacji zza kulis na Instagram 52Notatki, więc jak jesteście ciekawi to zajrzyjcie :)

🤫


